Zmarnowana szansa Linuksa?
Poprzedni rok na rynku komputerów przenośnych upłynął pod znakiem rosnącej z miesiąca na miesiąc sprzedaży netbooków. Według firmy badawczej IDC (dane zamieszczone na PCPRO) w ostatnim kwartale zeszłego roku 30% wszystkich sprzedanych laptopów w Europie to były właśnie netbooki. Jeszcze w zeszłym roku wiele osób upatrywało szansę, na popularyzację systemu Linux, w rosnącej popularności netbooków. Na początku 2008 roku tylko 10% procent takich komputerów miało zainstalowany Windows XP. Ten rok rozpoczął się dziwną walką z tą tendencją.
Na początek Brandon LeBlanc (Microsoft) zachwycał się że proporcje te odwróciły się i już 96% netbooków pracuje pod Windows XP, nie wspominając przy tym iż dane dotyczą tylko rynku amerykańskiego /20% rynku netbooków/, a w dniu dzisiejszym na TECH.BLORGE
pojawił się wywiad z analitykiem Lenovo Mattem Kohut. Według niego częste zwroty sprzętu z zainstalowanym Linuksem były wynikiem nieświadomości kupujących. Zwraca uwagę iż Linux ma wiele do zrobienia w kierunku prostoty użytkowania, sławne “podłączam urządzenie i ma działać” oraz iż mnogość dystrybucji Linuksa utrudnia zagwarantowanie dla niego wsparcia producentów sprzętu.
Zastanawiam się czy to jest jakaś gra czy rzeczywiście na tym polu Linux będzie na straconej pozycji. Producenci przdstawiają przecież inne informacje, dla przykładu “Małe Delle z Ubuntu sprzedają się dobrze” czy też “Linux silny na netbookach”.
Więc jakby się przyjrzeć bliżej i w szerszej perspektywie panującym trendom można zauważyć że to tylko chęć zyskania na czasie ze strony Microsoftu.
Skąd taki pośpiech z wprowadzeniem kolejnej wersji Windowsa? Jak dla mnie i jak na Microsoft, to dość zatrważające tempo, według wstępnych założeń pierwsza beta miała pojawić się dopiero pod koniec pierwszego kwartału 2009 roku, a dostępna była, o dziwo dla każdego zainteresowanego, już na początku stycznia. Testowałem sam siódemkę, wydajnością znacznie przewyższa Vistę i nie wiem czy nie Windows XP. Wszystko wskazuje na to że z tym systemem Microsoft chce wygrać bitwę o netbooki.
Jak wróżą analitycy sprzedaż netbooków w tym roku wyniesie 39 milionów, to łakomy kąsek, jest o co walczyć.
Ogromną rolę mogą odegrać na tym polu również netbooki z Androidem, być może również z Moblinem.
Czy pośpiesznie wprowadzany Windows 7 poradzi sobie z taką konkurencją na tym rynku? Szczerze wątpię, pomijając “przypadkowe” lub prezentowe zakupy netbooków po niższej cenie z Linuksem, po taki sprzęt będą sięgać raczej użytkownicy, którzy nie potrzebują sprzętu do gier, ewentualnie już taki posiadają a netbooka świadomie zakupią jako w pełni funkcjonalne, przenośne urządzenie do przeglądania internetu, poczty czy prac biurowych w podróży z zainstalowanym Linuksem, doskonale spełniającym zapotrzebowanie na taką funkcjonalność komputera.
Witam. Jestem redaktorem katalogu stron internetowych - http://www.elitarny.info.
W przeciągu niespełna 4 lat, odkąd prowadzę ten katalog, natknąłem się na mnóstwo wartościowych serwisów, o których warto napisać więcej i przedstawić je innym użytkownikom internetu, stąd pomysł na powstanie tego bloga.
Chcę prezentować Wam tu również, ciekawe inicjatywy i projekty internetowe. Będzie sporo o komunikatorach, systemach, wyszukiwarkach oraz o problemach z jakimi spotykacie się w internecie.
Mam nadzieje że blog ten przypadnie Wam do gustu, liczę również na Wasz aktywny udział przy jego tworzeniu... 
Komentarzy: 3 do “Zmarnowana szansa Linuksa?”
Mack Estrite | 22 kwi, 2009 11:24 | Odpowiedz
Generalnie Windows, jest zbyt zakorzeniony w naszej swiadomosci aby mogl przegrac batalie w najblizszych latach… nie oszukujmy sie 3/4 spoleczenstwa obslugujacego komputer, nie wiedziala by co ma zrobic i nawet nie wyobraza sobie swojego komputera bez windowsa (ile z nich nie zdaje sobie sprawy ze moga zmienic system operacyjny?)
Trzeba zauwazyc jakie trendy panuja u nas w kraju, kto kupuje laptopy i dlaczego?
1. ludzie idacy na studia – potrzebuja komputera no a stacjonarnego z domu nie beda ciagnac
2. ludzie potrzebujacy nowego komputera do domu – ceny laptopow poszly zdecydowanie w dol a parametry jakie oferuja przewyzszaja ich potrzeby – ogladanie filmow, muzyka, praca na dokumentach
3. firmy – ida za trendem dajac laptopa swoim pracownikom
Patrzac na te grupy to ciagle wiekszosc ludzi wybierze prosty znany system, z ktorym nie beda mieli problemow – firmy tylko po tna na kosztach i wybiora linuxa (a wiekszosc pracownikow na lewo wgra sobie winde bo nie beda sobie radzili z zainstalowanie gadu gadu ;F)
Generalnie jezeli Microsoft bedzie szybko reagowal na zmiany rynkowe, wprowadzal innowacje, bedzie skutecznie blokowal konkurencje przed wybiciem sie, jednak jezeli sobie odpusci – wypusci seven i spocznie na laurach na pare lat to schemat powtorzy sie jak w przypadku Internet Explorera, 6 zostala zjedzona przez konkurencje i zdecydowanie stracila w rankingach popularnosci (mimo ze dalej jest dominujaca to jednak upadek bolesny) Linuks bedzie niczym FF, ktory cichaczem, niewiadomo kiedy i jak nagle podbije serca ludzi ;)
Grzegorz | 22 kwi, 2009 12:52 | Odpowiedz
Masz rację jeżeli chodzi o laptopy, netbooki (max. 10,2-calowy ekran) to całkiem inny temat, przynajmniej jak na razie:)
scape | 25 kwi, 2009 2:17 | Odpowiedz
@Mack Estrite
Heh, wydawało mi się, że obwinianie MS za wszystkie niepowodzenia pingwina na desktopach/netbookach występuje coraz rzadziej.. Nie sądzę aby ta inność linuxa czy niewiedza użytkowników blokowała jego ekspansję(może w pewnym stopniu). Największą przeszkodą w zdobyciu przez linuxa znacznych udziałów na rynku jest sam linux! Brak standaryzacji, ciągła fragmentacja, brak ujednoliconego API/ABI.. sterowniki, z własnego doświadczenia mogę dodać problemy ze stabilnością, responsywność pozostawiająca wiele do życzenia.. o braku gier i masy programów nie wspominając. Czy developerzy linuxa są w stanie się zjednoczyć i stworzyć godnego konkurenta dla Windows i Maca?